wtorek, 18 grudnia 2012

17.12.2012r.

A więc... dzień zaczął się normalnie. Spóźniłam się na matematykę, ponieważ pisałam test z geografii, ale reszta lekcji upłynęła bardzo szybko. Na niemieckim pani na nas ochrzaniła za zachowanie i będziemy siedzieć do 15 w dzień wigilii klasowej. Zajęcia artystyczne były bardzo nudne, chociaż mogłam pośmiać się z Kasią, z jej czkawki ☻. Bartek nasz ''nauczyciel'' pokazywał jak należy oddychać gdy ma się czkawkę. Wyszło bardzo śmiesznie, ponieważ oddychał jakby za chwilę miał rodzić xd. Polski ach ten, Polski. Pani wystawiała oceny na półrocze -,- (mam 4, ale niektórzy nie mieli aż tyle szczęścia). Potem w-f fajnie było, miałyśmy piramidy na pierwszej lekcji. Według mnie wyglądają super, natomiast na drugiej lekcji była koszykówka. Na koniec dnia w szkole była wyczekująca plastyka. Robiliśmy gwiazdy z papieru, chociaż jak to mówił Michał ''my marnujemy papier,a murzyni w Afryce głodują'' (czy jakoś tak) w sumie nie wiem co ma papier do głodujących, ale to Michał. Wszystko można się po nim spodziewać xd. Po skończeniu lekcji ja, Maja, Kasia, Klaudia i Aga wracałyśmy do domu. Mogłam się spodziewać że moi koledzy Jacek i Marcel zabiorą mi czapkę. Niestety albo stety musiałam ją odzyskać xd, więc z Mają zaczęłyśmy iść za nimi. Trochę czasu upłynęło jak ją odzyskałam,a  między czasie zaliczyłam 3 gleby. Oczywiście mogłam się tego spodziewać☺☺. Potem odprowadziłam Maję i wróciłam do domu. Na zakończenie życzę wszystkim miłej nocy xd.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz